Geoblog.pl    marcel    Podróże    Central Europe Tour 2009    Zmęczenie bierze górę
Zwiń mapę
2009
19
lip

Zmęczenie bierze górę

 
Czechy
Czechy, Krumlov
POPRZEDNIPOWRÓT DO LISTYNASTĘPNY
Przejechano 1394 km
 
Około 16.00 przekroczyliśmy granice miasta Czeski Krumlov. Znalezienie kempingu zajęło nam chwilę, lecz kiedy wreszcie do niego trafiliśmy, okazało się, że leży tuż nad samą Witawą. Dogodne położenie przy rzece sprawiło, że pole namiotowe było oblegane przez wszelkiej maści amatorów spływów kajakowych. Po zainstalowaniu się na przydzielonym nam miejscu, mimo zmęczenia wyruszyliśmy na zwiedzanie miasta.

Czeski Krumlov położony jest dość nietypowo. Stara, reprezentacyjna część miasta umiejscowiona jest w zakolu Wełtawy w kształcie litery U. To sprawia, że miasto otoczone jest z trzech stron wodą, co wygląda tak, jakby leżało na wyspie. Wrażenie pogłębiają również mury obronne oraz specyficznie ułożone uliczki, często kończące się ślepym zaułkiem. To wszystko sprawiało, że drogi powrotnej do kempingu szukaliśmy przez ponad pół godziny.

Właściwie to wrażenie "miasta na wyspie" jest w tym wszystkim najlepsze. Owszem, zamek, górujący nad starym miastem również przyciąga uwagę, zwłaszcza ciekawy most, wyglądający jak akwedukt, łączący obie części warowni, lecz nie może się równać z czarem tych małych, wąskich uliczek z niezliczoną ilością kawiarenek, ogródków piwnych (niektórych tuż nad wodą), restauracji, sklepików itp. Innymi słowy, nie narzekają tam na brak turystów. Mnie jako zwiedzającego najbardziej przyciągnęło jedzenie, a raczej przekąska - trdelnik, gruba, pusta w środku drożdżowa rurka z cynamonem i bakaliami. Cudo!

Niestety, urok Krumlova doceniłem dopiero na zdjęciach. W trakcie zwiedzania miałem w głowie tylko jedną myśl - spać. Winna temu stanowi rzeczy była droga z Mikulova - brak autostrad naprawdę dał nam w kość.

Miasto najwyraźniej poczuło nasze zimne przyjęcie i tej nocy odpłaciło się tym samym - nad ranem temperatura spadła do kilku stopni C., na tyle mało, by przy każdym słowie unosiła się z nas para. Wybierając ruch nad marznięcie w cienkich śpiworach, szybko się spakowaliśmy i ruszyliśmy dalej. Tym razem: Hluboka nad Vltavou.
 
POPRZEDNI
POWRÓT DO LISTY
NASTĘPNY
 
Zdjęcia (8)
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
  • zdjęcie
Komentarze (0)
DODAJ KOMENTARZ
 
zwiedził 3.5% świata (7 państw)
Zasoby: 57 wpisów57 2 komentarze2 238 zdjęć238 1 plik multimedialny1
 
Moje podróże
15.12.2009 - 13.01.2010
 
 
13.07.2009 - 21.07.2009